Teraz czytasz
Dramat w fotografii ślubnej
Dramat w fotografii ślubnej 6

Moi drodzy, od pewnego czasu zbliżyłem się do rynku fotografii ślubnej w Polsce. Spokojnie, nie zabieram nikomu pracy! Ale obserwuję dziwne sytuacje jakie mają tu miejsce. Doszedłem do kilku wniosków, przeczytaj.

Fotograf w Polsce płaci więcej za sprzęt

Sprzęt kosztuje tyle samo, tylko fotograf w Polsce (nie każdy, ale przygnębiająca większość) pracuje za mniejsze stawki w porównaniu do kolegów po fachu z zagranicy. Zatem fotograf w Polsce musi zrobić więcej zleceń niż fotograf np w Niemczech, Francji, Hiszpanii, UK… aby kupić ten sam aparat czy obiektyw.

Dramat w fotografii ślubnej 9

Negocjacje rabatowe

Zdecydowana większość fotografów, z którymi rozmawiałem w Internecie, na pierwszy ogień aby przyjąć zlecenie rzuca hasło rabat, zniżka, itd. Jest to na zasadzie „wybierz mnie”. Żenujący poziom negocjacji. Ceną negocjuj w ostateczności, a gdy traktujesz siebie jako dobro luksusowe, to nie negocjujesz ceną wcale.

Ślub i Wesele Facebook

Dramat w fotografii ślubnej 10
Jakim cudem 250 komentarzy (ofert od fotografów)

Zabawna grupa na Facebook. Codziennie widzę ogłoszenia, gdzie para szuka fotografa ślubnego. Po godzinie od publikacji jest ponad 200 ofert. Istny wyścig szczurów! Gdyby tego było mało, to nawet ogłoszenia bez daty, budżetu, miejsca… bez jakichkolwiek szczegółów maja setki ofert… Nie wierzysz? Zobacz film:

I tak myślę po cichu… jak te pary, które planują ślub, mają znaleźć normalnego fotografa czy też innego usługodawcę jak DJ, kamerzysta, florysta, itd… No na pewno nie na tej grupie!

Cennik fotografa ślubnego

Ukryty lub widoczny. Cokolwiek. Są różne szkoły tego. Dla jednych zagranie taktyczne, dla innych czarna magia. Dawno nie spotkałem fotografa, który pilnuje swoich cen. Zacne grono mówi publicznie biorę za ślub 5500zł… a w praktyce rzadko która para zapłaciła 5500zł… raczej zdecydowanie mniej.

Są też inne triki… klient klientowi nierówny… dla pana z Poznania jest 4200zl a dla pana ze Skórzewa jest 3400zł… za ten sam ślub i usługę.

Zobacz to
Drugi fotograf na ślub 8

Prezencja w sieci

Trochę słabo. Tak jakby banda niezadowolonych z życia. Zazdrośnicy. Zbyt często widzę upierdliwe komentarze pod pracami fotografów. Nie wiem skąd to się bierze. Tak jakby ktoś na siłę chciał nas zasmucić.

Dramat w fotografii ślubnej 11
Albo się podoba albo nie.

Strona WWW

Z racji pasji do technologii oraz brandingu, przeglądam każdego dnia dziesiątki stron. Słabo wypadamy, jest tragedia. Czas wznowić Harsh Web Review – czyli co sądzi janusz o stronach www. I tak mówiąc o stronach www uwielbiam grupę fotografów destynejszyn. To ci którzy mocno nastawieni są na zarabianie w innej walucie, na fotografię z zagranicznym klientem… a mają nadal strony w języku polskim. Cud malina!

Moi drodzy, czuję po kościach, że to pierwsza część i że pojedziecie po mnie. Śmiało, wylej żale w komentarzu poniżej lub napisz czemu jeszcze fotograf przeżywa dramat…

Wróć do góry